Co powstało za publiczne pieniądze, ma być publicznie dostępne

Podręcznik napisany za pieniądze podatników, dane zebrane przez urząd i kod systemu zamówionego przez państwo łączy wspólny rachunek: zapłacili za nie wszyscy. Razem chce, żeby do wszystkich wracały — jako e-podręczniki na otwartych licencjach, informacja publiczna w postaci przetwarzalnej komputerowo i jawny kod źródłowy oprogramowania państwa.

Uczniowie w klasie pracujący na tabletach podczas lekcji geometrii.

Za podręcznik szkolny, bazę danych urzędu i system informatyczny ministerstwa płaci ten sam podmiot: podatnik. Dokumenty programowe Razem wyciągają z tego konsekwencję w trzech odsłonach: e-podręczniki na otwartych licencjach, informacja publiczna w postaci przetwarzalnej komputerowo i kod źródłowy oprogramowania wytworzonego za środki publiczne. Logika własności jest za każdym razem ta sama: skoro społeczeństwo sfinansowało powstanie zasobu, powinno móc z niego korzystać bez dodatkowych opłat, barier licencyjnych i formatów, które da się otworzyć tylko w programie jednego producenta.

Jedna zasada dla podręczników, danych i kodu

Najbliżej codzienności są podręczniki. Ich ceny stanowisko ws. cyfryzacji z 2018 roku nazywa „zaporową kwestią przy wyrównywaniu szans uczennic i uczniów” i odpowiada zapowiedzią z sekcji „Szkoła na bieżąco”: „Będziemy rozwijać projekt darmowych epodręczników dostępnych dla uczniów i uczennic wszystkich klas. Będą one możliwe do pobrania w otwartych cyfrowych formatach i na otwartych licencjach” (stanowisko ws. cyfryzacji, 2018). Zalążek takiej infrastruktury istnieje (Zintegrowana Platforma Edukacyjna udostępnia e-materiały tworzone na zlecenie resortu edukacji), a otwarta licencja przesądza o tym, czego wydawca komercyjny nigdy nie zaoferuje: prawa do kopiowania, drukowania i przerabiania materiału bez pytania kogokolwiek o zgodę.

Drugi zasób to dane. Rządowy portal dane.gov.pl udostępnia już ponad 25 tysięcy zbiorów danych publicznych — od rozkładów jazdy po rejestry środowiskowe (stan z lipca 2026). Stanowisko Razem dokłada do tego wymóg jakościowy: państwo ma wspierać „udostępnianie informacji publicznej w postaci zrozumiałej dla obywateli oraz postaci przetwarzalnej komputerowo” („Administracja, nie biurokracja”, pkt 6). Różnica między skanem PDF a plikiem, który można wczytać do arkusza czy programu, wyznacza granicę między jawnością formalną a użyteczną — skan spełnia literę prawa o dostępie do informacji, ale analizę danych umożliwia dopiero format przetwarzalny.

Trzecim zasobem jest kod. Deklaracja programowa z 2025 roku formułuje zasadę otwartości jednym zdaniem:

Wprowadzimy zasadę otwartości — oprogramowanie wytworzone za środki publiczne będzie co do zasady dostępne wraz z kodem źródłowym.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Polska z atomu, krzemu i stali”, pkt 11, partiarazem.pl

Zamknięty zasób publiczny kosztuje podwójnie

Mechanizm strat jest w każdym z trzech przypadków podobny. Zamknięty podręcznik oznacza, że rodziny co roku finansują z własnych kieszeni treści, których wytworzenie mogłoby zostać opłacone raz, z budżetu, i służyć wszystkim rocznikom. Dane uwięzione w skanach i wewnętrznych systemach urzędów oznaczają, że badacz, dziennikarz czy start-up muszą odtwarzać informacje, które państwo już zebrało. Zamknięty kod z kolei prowadzi do wielokrotnego kupowania podobnych systemów przez kolejne instytucje, bo żadna nie może skorzystać z rozwiązania opłaconego przez poprzednią — ten wątek, razem z pułapką monopolu na utrzymanie systemów, rozwijamy w tekście o monopolu na utrzymanie systemów publicznych.

Otwartość działa też w drugą stronę: zasób raz uwolniony zaczyna pracować w miejscach, których dysponent nigdy by nie przewidział. Z otwartych danych transportowych powstają aplikacje rozkładowe, z otwartych materiałów edukacyjnych korzystają dorośli nadrabiający szkolne zaległości, a otwarty kod audytują ludzie, którym urząd nigdy nie wysłałby zlecenia.

Co proponuje Razem

  • Darmowe e-podręczniki dla wszystkich klas — do pobrania w otwartych cyfrowych formatach i na otwartych licencjach (stanowisko 2018, „Szkoła na bieżąco”, pkt 6).
  • Informacja publiczna w postaci zrozumiałej dla obywateli oraz przetwarzalnej komputerowo (stanowisko 2018, „Administracja, nie biurokracja”, pkt 6).
  • Zasada otwartości kodu: oprogramowanie wytworzone za środki publiczne co do zasady dostępne wraz z kodem źródłowym (deklaracja programowa 2025, rozdz. 1, pkt 11).

Ta sama filozofia — wiedza opłacona publicznie należy do wszystkich — obejmuje również naukę. Otwarty dostęp do badań finansowanych z publicznych grantów jako szczepionkę przeciw pseudonauce i propagandzie antynaukowej opisuje serwis Razem dla Nauki w tekście o nauce i pseudonauce.

Źródła i dalsza lektura