W lutym 2017 roku, tuż po tym, jak niezarejestrowane karty prepaid ostatecznie przestały działać, dziennikarz Wirtualnej Polski znalazł w serwisie ogłoszeniowym ofertę, umówił się ze sprzedawcą i po niecałych trzech godzinach miał w ręku działającą kartę SIM zarejestrowaną na cudze dane — sprzedawca uprzejmie odmówił informacji, na czyje (tech.wp.pl, luty 2017). Ta scena streszcza dziesięcioletnią historię obowiązku z ustawy antyterrorystycznej: dla każdego zmotywowanego, by pozostać anonimowym, rejestr okazał się łatwy do obejścia, a jego rzeczywiste koszty poniosły miliony zwykłych użytkowników prepaidów. Partia Razem chce jego wycofania — i mówi to konsekwentnie od chwili, gdy obowiązek jeszcze nie istniał.
Ustawa pisana w pośpiechu
Obowiązek rejestracji kart przedpłaconych wprowadziła ustawa z 10 czerwca 2016 roku o działaniach antyterrorystycznych, przyjęta w trybie, który Razem punktowało na bieżąco: bez obowiązkowych konsultacji publicznych, z maksymalnie skróconym vacatio legis, przy zignorowaniu ostrzeżeń organizacji społecznych o niezgodności projektu z konstytucją i międzynarodowymi standardami praw człowieka. Stanowisko Rady Krajowej z czerwca 2016 roku formułowało też prognozę co do samego rejestru:
Nie ma bowiem żadnych dowodów na to, że dzięki programom masowej inwigilacji czy rejestrom kart SIM udało się ograniczyć zagrożenie terroryzmem. Pewne jest tylko, że te rozwiązania głęboko ingerują w prawa i wolności obywateli.— Partia Razem, „Razem przeciw ustawie antyterrorystycznej” (2016), partiarazem.pl
Stanowisko traktowało rejestr jako element większego pakietu: te same przepisy dawały służbom dostęp do danych właścicieli telefonów na kartę, prawo do prewencyjnego blokowania treści w internecie i możliwość inwigilowania cudzoziemców bez zgody sądu. Obowiązek rejestracji był tą częścią pakietu, którą każdy użytkownik prepaida odczuł osobiście — przy okienku u operatora, z dowodem w ręku.
Rynek wtórny załatwił sprawę w kilka miesięcy
Prognoza sprawdziła się szybciej, niż ktokolwiek zakładał. Jeszcze zanim upłynął termin rejestracji starych kart, w serwisach ogłoszeniowych pojawiły się oferty sprzedaży kart zarejestrowanych — na słupa, na dane wymyślone albo cudze — oraz kart zagranicznych operatorów, czeskich czy ukraińskich, których polski rejestr w ogóle nie obejmuje (Dziennik.pl o obchodzeniu przepisów). Fundacja Panoptykon, podsumowując pierwszy rok obowiązku, zwracała uwagę, że jedyny wskaźnik, którym można było bronić przepisu — spadek liczby fałszywych alarmów bombowych ze 249 w pierwszym półroczu 2016 roku do 134 rok później — dotyczy zjawiska marginalnego i nie sposób go rozstrzygająco przypisać rejestracji (Panoptykon, „Czy warto było?”, 2017).
Obowiązek pozostał natomiast realny dla zwykłych użytkowników. Według raportu UKE w 2024 roku w Polsce aktywnych było 53,2 mln kart SIM (nie licząc kart M2M), z czego 25,4 procent — około 13,5 mln — działało w formie przedpłaconej (UKE, Raport o stanie rynku telekomunikacyjnego w 2024 roku). Kilkanaście milionów osób — często tych, które wybierają prepaid z powodów budżetowych — musi więc zostawić operatorowi swoje dane po to, by system, który każdy zmotywowany może obejść ogłoszeniem z internetu, formalnie trwał.
Co proponuje Razem
W stanowisku ws. cyfryzacji z 2018 roku, dwa lata po przegranej batalii o odrzucenie ustawy, partia przełożyła sprzeciw na konkretny punkt programowy:
Wycofamy obowiązek rejestrowania telefonów na kartę. Ten przepis jest w praktyce martwy, nie realizuje wyznaczonych celów i narusza prawo obywatela do prywatności.— Partia Razem, „Stanowisko ws. cyfryzacji” (2 maja 2018), partiarazem.pl
Postulat nie zawiera przy tym obietnicy, że po zniesieniu rejestru służby zostaną z niczym. Ustalanie sprawców przestępstw odbywało się przed 2016 rokiem i odbywa dziś przede wszystkim metodami operacyjnymi, a sama partia w tym samym stanowisku zapowiada ustawę o cyberbezpieczeństwie i wyspecjalizowane oddziały cyberobronne — spór dotyczy więc tego, czy państwo ma prowadzić rejestr wszystkich, żeby czasem znaleźć kogoś. Jak rejestracja kart wypada na tle pozostałych rozwiązań ustawy antyterrorystycznej po dekadzie obowiązywania — od blokowania treści po inwigilację cudzoziemców — zestawia serwis Bezpieczna Polska Razem w bilansie ustawy antyterrorystycznej. Całą linię prywatnościową partii porządkuje hub prywatność i inwigilacja.
Źródła i dalsza lektura
- Partia Razem — „Razem przeciw ustawie antyterrorystycznej” (2016)
- Partia Razem — „Stanowisko ws. cyfryzacji” (2018)
- Ustawa z dnia 10 czerwca 2016 r. o działaniach antyterrorystycznych (Dz.U. 2016 poz. 904)
- tech.wp.pl — „Kupiłem zarejestrowaną kartę SIM. Zajęło mi to trzy godziny” (2017)
- Dziennik.pl — „Karty SIM bez rejestracji tanio sprzedam. Jak Polacy obchodzą nowe przepisy”
- Fundacja Panoptykon — „Czy warto było…? Rejestracja prepaidów w ustawie antyterrorystycznej” (2017)
- UKE — Raport o stanie rynku telekomunikacyjnego w 2024 roku
