Suwerenność cyfrowa

Suwerenność cyfrowa ma dwa końce. Na jednym są serwerownie, kontrakty chmurowe i kod źródłowy systemów państwowych; na drugim — gospodarstwo domowe, w którym łącze albo jest, albo go nie ma, i obywatel, który z cyfrowego państwa albo umie skorzystać, albo odbija się od pierwszego formularza. Ten hub zajmuje się tym drugim końcem: prawem do dostępu. Punktem wyjścia jest stanowisko Razem ws. cyfryzacji z 2018 roku, które infrastrukturę sieciową stawia w jednym rzędzie z energetyczną, wodno-kanalizacyjną i transportową, oraz rozdział „Polska z atomu, krzemu i stali” Deklaracji programowej z 2025 roku, gdzie inwestycja w cyfrową suwerenność — publiczna infrastruktura danych, wolne oprogramowanie, otwartość kodu — została podniesiona do rangi zobowiązania programowego. Między tymi dwoma dokumentami mieści się wszystko, o czym piszą teksty tego działu: internet dla każdego domu, nauka dla dorosłych, urząd bez kolejki, otwarte zasoby i sprzęt, który da się naprawić.

Internet dla każdego gospodarstwa domowego

Dostęp do sieci przestał być udogodnieniem w momencie, w którym państwo zaczęło przez nią świadczyć usługi — od recepty po rejestrację samochodu. Statystyka wygląda dziś nieźle: łącze ma 95,9% gospodarstw domowych, ale brakujące punkty procentowe to adresy, pod którymi bariera jest przede wszystkim ekonomiczna albo infrastrukturalna. Stanowisko Razem z 2018 roku odpowiada na to wprost: bezpłatny szerokopasmowy internet dla każdego gospodarstwa domowego i kompleksowy program rozbudowy sieci. Jak ta obietnica ma się do map zasięgu i danych UKE, piszemy w tekście o internecie jak drodze gminnej.

Publiczna oferta nauki zamiast wykluczenia cyfrowego

Samo łącze nikogo jeszcze nie włącza do cyfrowego państwa. Co najmniej podstawowe umiejętności cyfrowe ma w Polsce według GUS w 2024 roku 48,8% osób w wieku 16–74 lat (Eurostat, liczący nieco inaczej, podawał za 2023 rok 44%), a dla dorosłych, których szkoła nie zdążyła niczego nauczyć o internecie, publicznej oferty edukacyjnej właściwie nie ma. Razem proponuje systematyczne zajęcia w gminnych ośrodkach kultury — sieci instytucji, która już istnieje i sięga tam, gdzie kursów komercyjnych nikt nie otwiera. Argumentację rozwija tekst o wykluczeniu cyfrowym dorosłych.

E-państwo, które minimalizuje kontakt z biurokracją

Miarą cyfrowego urzędu są systemy zaplecza, od których zależy, czy obywatel w ogóle musi cokolwiek wypełniać: automatyczne deklaracje podatkowe, publiczny serwis płatności, elektroniczny dowód i rosnący katalog spraw do załatwienia online. Stanowisko z 2018 roku dodaje do tego zasadę, że najważniejsze usługi mają być dostępne w intuicyjnej formie, a osobom wolącym kontakt osobisty państwo zaoferuje wsparcie urzędnika. O tym, jak daleko stąd do stanu obecnego — z e-administracji korzysta 61% Polaków w wieku 16–74 lat — piszemy w tekście o państwie, które samo wypełnia deklarację podatkową.

Otwarty kod i koniec monopolu na utrzymanie systemów

Publiczne systemy informatyczne w Polsce zamawia się tak, że wykonawca zostaje z urzędem na dekady — z badania Fundacji Instrat wynika, że 99% przeanalizowanych postępowań na oprogramowanie biurowe wykluczało produkty spoza oferty jednego producenta. Program Razem przecina tę zależność z dwóch stron: standardy zamówień, które umożliwiają zmianę podmiotu utrzymującego oprogramowanie, oraz zasada otwartości kodu wytworzonego za publiczne pieniądze. Mechanikę pułapki jednego dostawcy opisuje tekst o monopolu na utrzymanie systemów publicznych, a szerszą zasadę — że opłacone przez podatnika podręczniki, dane i kod mają wracać do domeny publicznej — tekst o otwartych zasobach publicznych.

Prawo do naprawy jako domknięcie suwerenności użytkownika

Zależność od dostawcy kończy się dopiero wtedy, gdy dotyczy to także sprzętu na biurku. Stanowisko ws. cyfryzacji wylicza, czego Razem będzie się domagać od producentów: części wymienialnych w konstrukcji urządzeń, sprzedaży części zamiennych, publikowania instrukcji naprawy i wsparcia dla zewnętrznych serwisów. Unijny kontekst tej sprawy — dyrektywę o wspólnych zasadach promujących naprawę towarów i statystyki elektroodpadów — omawia tekst o prawie do naprawy.

Co proponuje Razem

Zainwestujemy w cyfrową suwerenność. Zamiast uzależniać państwo od amerykańskich korporacji, zbudujemy publiczną infrastrukturę przetwarzania danych. Oprzemy instytucje państwowe o rozwiązania oparte na wolnym oprogramowaniu. Wprowadzimy zasadę otwartości — oprogramowanie wytworzone za środki publiczne będzie co do zasady dostępne wraz z kodem źródłowym.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Polska z atomu, krzemu i stali”, pkt 11, partiarazem.pl
  • Bezpłatny szerokopasmowy internet dla każdego gospodarstwa domowego wraz z kompleksowym programem rozbudowy infrastruktury sieciowej (stanowisko 2018).
  • Systematyczne zajęcia z nowych technologii w gminnych ośrodkach kultury — edukacja cyfrowa obejmująca także osoby w wieku produkcyjnym i poprodukcyjnym (stanowisko 2018).
  • Minimalizacja kontaktu z biurokracją: automatyczne wypełnianie deklaracji podatkowych, publiczny serwis płatności, elektroniczny dowód osobisty i rosnący katalog usług online, z gwarancją wsparcia urzędnika dla wolących kontakt osobisty (stanowisko 2018).
  • Koniec monopolu na utrzymanie oprogramowania instytucji publicznych dzięki standardom umożliwiającym zmianę wykonawcy (stanowisko 2018) oraz wolne oprogramowanie i otwartość kodu w instytucjach państwa (deklaracja 2025, rozdz. 1, pkt 11).
  • Dążenie do przepisów zobowiązujących producentów do tworzenia urządzeń łatwych do naprawy — części wymienialne, sprzedaż części zamiennych, instrukcje naprawy, wsparcie zewnętrznych serwisów (stanowisko 2018).

Kąt gospodarczy tej samej inwestycji — publiczne centra danych i pieniądze, które przestają wypływać w abonamentach za cudzą chmurę — rozwija serwis Razem dla Gospodarki w tekście o publicznej infrastrukturze przetwarzania danych, a wątek infrastruktury krytycznej i bezpieczeństwa systemów energetycznych podejmuje Razem dla Energetyki. Na tym serwisie granice cyfrowej władzy nad obywatelem opisują huby o prywatności i inwigilacji, o algorytmach i platformach oraz o AI i prawach.

Źródła i dalsza lektura

Najczęstsze pytania

Co Partia Razem proponuje w sprawie suwerenności cyfrowej państwa?

Deklaracja programowa z 2025 roku zapowiada w rozdziale „Polska z atomu, krzemu i stali”: „Zainwestujemy w cyfrową suwerenność. Zamiast uzależniać państwo od amerykańskich korporacji, zbudujemy publiczną infrastrukturę przetwarzania danych. Oprzemy instytucje państwowe o rozwiązania oparte na wolnym oprogramowaniu” — z zasadą otwartości, czyli dostępnością kodu źródłowego oprogramowania wytworzonego za środki publiczne (deklaracja programowa 2025, rozdz. 1, pkt 11).

Czy Razem chce bezpłatnego internetu dla wszystkich gospodarstw domowych?

Tak — stanowisko ws. cyfryzacji z 2018 roku zapowiada: „Zapewnimy każdemu gospodarstwu domowemu bezpłatny dostęp do szerokopasmowego internetu. Wdrożymy kompleksowy program rozbudowy infrastruktury sieciowej”. Dokument traktuje infrastrukturę sieciową jako równie ważną dla społeczeństwa i gospodarki jak energetyczna czy wodno-kanalizacyjna (stanowisko ws. cyfryzacji, 2018).

Jak Razem chce walczyć z wykluczeniem cyfrowym?

Przez publiczną ofertę nauki: „Rozpoczniemy walkę z wykluczeniem cyfrowym. Wprowadzimy w gminnych ośrodkach kultury systematyczne zajęcia pozwalające oswoić się z nowymi technologiami”. Stanowisko obejmuje edukacją cyfrową także „chętne osoby w wieku produkcyjnym i poprodukcyjnym”, a nie wyłącznie uczniów (stanowisko ws. cyfryzacji, 2018).

Co oznacza zasada otwartości kodu w programie Razem?

Że oprogramowanie wytworzone za środki publiczne będzie co do zasady dostępne wraz z kodem źródłowym, a instytucje państwowe zostaną oparte o wolne oprogramowanie. Do tego dochodzi zapowiedź ze stanowiska z 2018 roku: koniec monopolu na utrzymanie systemów publicznych dzięki standardom umożliwiającym zmianę wykonawcy (deklaracja programowa 2025, rozdz. 1, pkt 11; stanowisko ws. cyfryzacji, 2018).

Prawo do naprawy: części zamienne, instrukcje i niezależne serwisy

O tym, czy zepsuty sprzęt trafi do naprawy, czy na złom, producent rozstrzyga już na etapie projektu: wklejona bateria, nietypowe śruby, części tylko dla autoryzowanych serwisów. Stanowisko Razem ws. cyfryzacji wylicza, czego wymagać od producentów — części wymienialnych w konstrukcji, sprzedaży części zamiennych, publikowanych instrukcji naprawy i wsparcia zewnętrznych serwisów. W Unii zbiera się rocznie 11,6 kg elektroodpadów na mieszkańca, a na rynek trafia średnio 30,2 kg nowego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

Suwerenność cyfrowa

Państwo, które samo wypełnia deklarację podatkową

Deklaracja podatkowa wypełniona automatycznie z danych, które urząd i tak ma, publiczny serwis płatności, e-dowód i rosnący katalog usług online — stanowisko Razem ws. cyfryzacji opisuje urząd, w którym większość biurokratycznej pracy wykonują systemy, a urzędnik wspiera każdego, kto woli kontakt osobisty. Dziś z e-administracji korzysta w Polsce 61% osób w wieku 16–74 lat, a elektroniczny wniosek o świadczenie złożyło zaledwie 15,8%.

Suwerenność cyfrowa

Co powstało za publiczne pieniądze, ma być publicznie dostępne

Podręcznik napisany za pieniądze podatników, dane zebrane przez urząd i kod systemu zamówionego przez państwo łączy wspólny rachunek: zapłacili za nie wszyscy. Razem chce, żeby do wszystkich wracały — jako e-podręczniki na otwartych licencjach, informacja publiczna w postaci przetwarzalnej komputerowo i jawny kod źródłowy oprogramowania państwa.

Suwerenność cyfrowa

Skąd się bierze monopol na utrzymanie systemów publicznych

Urząd związany z jedynym wykonawcą, który zna kod i ma do niego prawa, płaci przy każdym przedłużeniu umowy tyle, ile ten zażąda. Standardy zamówień pozwalające zmienić podmiot utrzymujący system i oparcie instytucji o wolne oprogramowanie mają tę pułapkę przeciąć — z 72 postępowań na oprogramowanie biurowe przebadanych przez Fundację Instrat tylko jedno nie preferowało produktów Microsoftu.

Suwerenność cyfrowa